
W październiku 2025 Google wprowadziło do Polski rewolucję w wyszukiwaniu – Tryb AI (AI Mode). To nie tylko kolejny gadżet, ale także fundamentalna zmiana w sposobie, w jaki użytkownicy szukają, konsumują wiedzę i wchodzą w interakcję z treściami. Dla marketerów to moment przełomowy: nowa szansa na bycie cytowanym bez kliknięcia, ale też ryzyko spadku klasycznego ruchu organicznego. Czytaj dalej i dowiedz się, jak działają mechanizmy AI Mode, jaki jest jego wpływ na SEO, co należy zrobić, by nie zostać w tyle!
Wyobraź sobie, że wpisujesz w Google pytanie typu: „Jak zaplanować 10-dniowy wyjazd do Chorwacji z rodziną, mając budżet 8 000 zł?”. Tradycyjnie Google pokazywałby listę linków: blogi podróżnicze, kalkulatory kosztów, fora i strony biur podróży.
W Trybie AI jest inaczej. Google może wygenerować dla Ciebie gotowe podsumowanie:
To oznacza, że już na etapie pierwszego kontaktu użytkownik dostaje nie „surowe linki”, lecz zsyntetyzowaną, przydatną odpowiedź.
Dla agencji marketingowych, wydawców i właścicieli witryn to moment, by przemyśleć strategię treści: jak pisać, by być cytowanym źródłem, jak budować autorytet i jak mierzyć nowy rodzaj interakcji.
By zrozumieć, dokąd zmierza Google, warto cofnąć się do kilku kluczowych momentów:
W 2023 i 2024 roku Google testował koncepcje generatywnych podsumowań w Search Generative Experience (SGE), czyli wczesne wersje oferujące użytkownikom syntetyczne odpowiedzi. To były fazy eksperymentalne, ale już wtedy widać było potencjał: mniej przeszukiwania, więcej skondensowanej wiedzy.
W kolejnych miesiącach Google udoskonalał mechanizmy: lepsze modelowanie języka, dokładniejsze wybieranie źródeł i sprawdzanie jakości odpowiedzi. Dzięki temu zyskiwały podsumowania, które były coraz bardziej precyzyjne i użyteczne.
W 2025 roku Google ogłosiło oficjalnie, że Tryb AI trafił na kolejne rynki – w tym do Polski. Zmiana ta była bezpośrednim sygnałem dla firm i marketerów, że należy zmodyfikować obecne działania reklamowe, aby pojawić się w wynikach wyszukiwania AI.
Dzięki temu ewolucyjnemu podejściu Google zbudował system, który nie jest tylko generatorem tekstu, lecz hybrydą: łączy klasyczne wyszukiwanie (retrieval) z generowaniem (model językowy), co pozwala na tworzenie odpowiedzi, które są użyteczne, precyzyjne i – co ważne z punktu widzenia SEO – oparte na rzeczywistych stronach internetowych.
Tryb AI nie jest jedynie „kolorowym pudełkiem od Google’a z podsumowaniem”. To wielowarstwowy system, który analizuje intencję użytkownika, wyszukuje odpowiednie źródła i dopiero na tej podstawie generuje odpowiedź.
Po wpisaniu zapytania w Google może wyświetlić u góry strony duży moduł AI – zwany AI Overview. To tam pojawia się:
Dla przeciętnego użytkownika to zmiana jakościowa – zamiast zgłębiać temat przez pięć stron wyników, mogą w kilka sekund zrozumieć esencję zagadnienia.
Aby przedstawić najlepsze według Google’a wyniki na zapytanie użytkownika, wyszukiwarka łączy ze sobą kilka technologii:
Dzięki takim działaniom użytkownik dostaje treść, która jest skrótem rzeczywistej wiedzy, a marketerzy dostają szansę, by być częścią tej wiedzy, jeśli ich treści spełniają odpowiednie kryteria.

Google od lat mierzy się z ogromnym wyzwaniem: użytkownicy coraz częściej oczekują, że wyszukiwarka zrobi coś za nich, a nie tylko poda linki. Chcą gotowych planów, podsumowań, instrukcji, rekomendacji – nierzadko natychmiast i bez „przeklikiwania się” przez wiele stron. Tryb AI jest więc odpowiedzią na trzy globalne trendy:
Użytkownicy są przyzwyczajeni do podejścia „TL;DR” (too long didn't read (za długie, nie przeczytałem). Chcą szybkiego kontekstu, a dopiero potem dodatkowego researchu.
ChatGPT, Perplexity i inne narzędzia generatywne zmieniają sposób, w jaki ludzie zdobywają informacje. Google musi nadążyć i utrzymać użytkownika we własnym ekosystemie.
Google widzi, że użytkownicy zdają coraz bardziej złożone pytania, np.:
Takie zapytania są idealne dla generatywnej AI, ale niekoniecznie dla klasycznych wyników wyszukiwania. Właśnie dlatego Tryb AI jest rozwijany i wdrażany globalnie – w tym w Polsce.
- Strony, które tworzą unikalne, eksperckie treści, mają szansę częściej pojawiać się w „źródłach dla AI”.
- Strony płytkie, oparte na przepisywaniu konkurencji, będą marginalizowane.
- Znaczenie brandingu i autorytetu autora będzie większe niż kiedykolwiek.
- Tradyczne SEO zmieni się w SEO AI, gdzie celem jest nie tylko ranking, ale także bycie cytowanym.
AI Mode to największa zmiana algorytmiczna od lat. I choć w branży SEO pojawia się wiele obaw, prawda jest bardziej złożona – to zarówno wyzwanie, jak i ogromna szansa.
Najbardziej odczuwalną konsekwencją będzie to, że w wielu zapytaniach informacyjnych widoczność organiczna będzie niższa niż dotychczas. Użytkownik często dostanie odpowiedź już w module AI, zanim jeszcze przewinie do listy linków.
Nie oznacza to jednak, że ruch z Google dramatycznie zniknie, a raczej przesunie się tam, gdzie realnie zachodzi decyzja zakupowa. Zapytania transakcyjne, lokalne i „z intencją działania” nadal będą opierać się na kliknięciach, a w niektórych branżach – szczególnie niszowych lub eksperckich – rola AI Mode może wręcz okazać się pozytywna, bo Google będzie desperacko szukał rzetelnych, wysoko jakościowych źródeł do cytowania.
Zmieniają się też same metryki sukcesu. Przez lata marketerzy żyli tabelkami z CTR, pozycjami i liczbą fraz w TOP10. Teraz te wskaźniki zaczynają być tylko częścią układanki. Kluczowe będzie to, czy treść Twojej marki zostanie zacytowana w odpowiedzi AI – nawet jeśli nie generuje to tak dużego ruchu jak dawniej, to użytkownik, który jednak kliknie, trafia z dużo wyższą intencją i świadomością.
To ruch mniejszy, ale znacząco bardziej wartościowy. AI Mode tworzy więc nową warstwę widoczności: nie tylko „gdzie jesteś na liście”, ale „czy jesteś częścią odpowiedzi”.
Największą wygraną nadchodzącej zmiany będzie jakość. Google – mimo wielu kontrowersji – konsekwentnie premiuje treści kompletne, eksperckie i bogate w dane, a AI Mode ten trend tylko przyspiesza.
Strony, które opierały się na przepisywaniu konkurencji, generowaniu masowych tekstów lub SEO „pod słowa kluczowe”, będą tracić. Natomiast te, które tworzą treści głębokie, dobrze ustrukturyzowane i prowadzone przez realnych ekspertów, zaczną być częściej włączane do modułów AI jako źródła wysokiego zaufania.
Na końcu warto wspomnieć o UX i strukturze treści – aspektach, które do tej pory marketerzy traktowali często jako „miły dodatek”. W Trybie AI stają się jednak niezwykle ważne.
Aby Google mógł zinterpretować i streścić artykuł, musi on być klarownie oparty na logice nagłówków, akapitów, danych tabelarycznych i segmentów informacyjnych. „Bałagan” będzie karany nie tylko przez czytelników, ale przede wszystkim przez sam model. Krócej mówiąc: im bardziej Twoja treść jest logicznie zbudowana, tym większa szansa, że trafi do odpowiedzi AI.
Skontaktuj się z nami i dowiedz się, jakie działania wdrożyć, aby w AI Mode pojawiały się wzmianki także o Twojej marce!
Wpływ AI Mode na lokalne SEO dopiero zaczyna się ujawniać, ale pierwsze testy pokazują bardzo wyraźny trend: lokalne wyniki wyszukiwania stają się najbardziej „przewidywalnym” obszarem w całym ekosystemie. Co to znaczy?
W klasycznych wynikach Google – dla zapytań typu „fryzjer Lublin”, „stomatolog Warszawa Mokotów” czy „mechanik Poznań 24h” – nadal nie pojawiają się podsumowania AI. Google celowo unika tam generatywnych odpowiedzi, bo nie chce ryzykować przekazania nieaktualnych danych, np. godzin otwarcia czy dostępności usług.
Sytuacja zmienia się diametralnie po wejściu w Tryb AI (AI Mode). Wtedy Google generuje listę firm –zwykle liczącą od 3 do 5 pozycji – i opiera ją niemal wyłącznie na Profilach Firmowych Google (Google Business Profile). Tylko sporadycznie moduł AI odwołuje się do strony internetowej firmy, a jeszcze rzadziej do jej social mediów. Co więcej, zestaw firm prezentowanych w AI Mode zwykle pokrywa się z widocznością w Mapach Google,

Z tych obserwacji wynikają trzy bardzo praktyczne wnioski dla lokalnego SEO:
W praktyce oznacza to jedno: lokalne SEO jeszcze mocniej przesuwa się w stronę reputacji i jakości profilu firmowego, a nie tylko klasycznej optymalizacji strony. AI Mode nie zastąpi Map Google, ale stanie się dodatkową warstwą rekomendacji – taką, w której znajdą się tylko najlepiej prowadzone wizytówki.
Tworzenie treści, które AI chętnie zacytuje, wymaga zmiany podejścia. Najważniejsza zasada brzmi: pisz tak, by Google mógł z Twojego materiału stworzyć konkretną, przydatną odpowiedź. A to oznacza, że treść powinna być nie tylko poprawna, ale też maksymalnie wartościowa.
Dobrze działają materiały, w których informacja nie jest „rozlana”, ale wyraźnie uporządkowana. AI najlepiej radzi sobie z tekstami, które mają czytelne segmenty, jasne wyjaśnienia i wskazówki. Świetnie sprawdzają się zwłaszcza:
Takie treści nie tylko pomagają czytelnikom, ale są też „przyjazne” dla modeli językowych. Im bardziej strukturalny jest tekst, tym większa szansa na pojawienie się w AI Overview. Warto także podkreślać autora – Google znacząco częściej cytuje artykuły podpisane przez eksperta niż anonimowe wpisy blogowe.

Wejście AI Mode zmienia sposób, w jaki analizuje się skuteczność SEO. Pozycje i CTR nadal mają znaczenie, ale nie wystarczają – pojawia się bowiem nowy obszar: widoczność w odpowiedziach AI.
W praktyce warto monitorować trzy elementy, mając na względzie nowe zasady:
Nowoczesne narzędzia SEO już pracują nad modułami monitoringu AI, więc marketerzy powinni poszerzać stack analityczny o rozwiązania, które „widzą” nie tylko klasyczne SERPy, ale także moduły generatywne.
Wszystko wskazuje na to, że AI Mode to dopiero pierwsza faza głębokiej przebudowy całego ekosystemu wyszukiwania. Google chce, aby wyszukiwarka była nie tylko listą linków, ale także interaktywnym asystentem, który prowadzi użytkownika przez cały proces – od zapytania aż po decyzję.
Najbardziej prawdopodobne kierunki rozwoju to:
Co więcej, cytowanie marki w odpowiedziach AI może stać się nową formą rekomendacji – czymś w rodzaju „polecane przez Google AI”. Dla firm będzie to potężny czynnik wizerunkowy i konkurencyjny.
AI Mode to największa zmiana w wyszukiwarce Google od ponad dekady. Nie chodzi już tylko o walczenie o pozycje – chodzi o to, czy Twoja marka stanie się częścią odpowiedzi generowanej przez sztuczną inteligencję. To moment, w którym marketerzy muszą myśleć inaczej: bardziej strategicznie, bardziej ekspercko i bardziej na podstawie realnej wartości treści.
Najważniejsze wnioski, które warto zapamiętać to:
AI Mode to nie koniec SEO, lecz początek jego nowej wersji. Firmy, które dostosują swoje treści do nowej logiki wyszukiwania, zyskają przewagę na lata. W świecie, w którym AI odpowiada za użytkownika, wygrywają ci, których AI chce cytować.